Kurwa. Pierwszy raz tak mam, ze nie che mi się na gig jechac. Tzn nienazwalbym tego „nie chce mi się”, bo niejedna jest stanu rzeczy przyczyna. Otóż, jak już mam zamiar się ogarnąć i zaczac być odpowiedzialnym albo przynajmniej zasugerowac się moim lenistwem przekładającym się na stan konta i odpuścić sobie kolejny wyjazd na gig, nie daje rady. Nawet usilnie próbując sobie wmówić, ze: „kurwa, Maciek. Przeciez tak nie wolno. Siedzisz jak zjeb na półrocznych wakacjach i nic nie robisz. Zyjesz sobie we Wrocławiu i nawet szkole olałeś po zaledwie miesiącu… weź cos zrob. Zacznij być ‘odpowiedzialnym’”, pokusa koncertu, na który nawet nie mam siana jest duszo silniejsza i szereg na pewno ważniejszych spraw (a mam pare takowych na chwile obecna) zostaje zepchniety na margines. I tak troche zwala caly tydzień zastanawiac się czy „wypada” jechac na tego Madballa i NTB żeby nie mieć potem moralniaka. Przeciez se nie wytłumaczę, ze taki Osiołek by się nie zastanawial, bo to dopiero bylby samobój się do takiego bumelanta porównywać. Ale z drugiej strony, dzien przed gigiem, ten osiol we mnie wygrywa i tak znow tryumfuje dobro a ja zapierdlam jutro z rana na stopa żeby na Madballu zapierdolic w porządne pogo.
Thursday, 13 November 2008
hardcore we live this we breathe this...
Kurwa. Pierwszy raz tak mam, ze nie che mi się na gig jechac. Tzn nienazwalbym tego „nie chce mi się”, bo niejedna jest stanu rzeczy przyczyna. Otóż, jak już mam zamiar się ogarnąć i zaczac być odpowiedzialnym albo przynajmniej zasugerowac się moim lenistwem przekładającym się na stan konta i odpuścić sobie kolejny wyjazd na gig, nie daje rady. Nawet usilnie próbując sobie wmówić, ze: „kurwa, Maciek. Przeciez tak nie wolno. Siedzisz jak zjeb na półrocznych wakacjach i nic nie robisz. Zyjesz sobie we Wrocławiu i nawet szkole olałeś po zaledwie miesiącu… weź cos zrob. Zacznij być ‘odpowiedzialnym’”, pokusa koncertu, na który nawet nie mam siana jest duszo silniejsza i szereg na pewno ważniejszych spraw (a mam pare takowych na chwile obecna) zostaje zepchniety na margines. I tak troche zwala caly tydzień zastanawiac się czy „wypada” jechac na tego Madballa i NTB żeby nie mieć potem moralniaka. Przeciez se nie wytłumaczę, ze taki Osiołek by się nie zastanawial, bo to dopiero bylby samobój się do takiego bumelanta porównywać. Ale z drugiej strony, dzien przed gigiem, ten osiol we mnie wygrywa i tak znow tryumfuje dobro a ja zapierdlam jutro z rana na stopa żeby na Madballu zapierdolic w porządne pogo.
Saturday, 14 June 2008
My Life Starts Today!
Chcialem tu wrzucic link do jakis 2-3 ulubionych kawalkow, ale musialbym chyba cale LP ripwac hehe. Poszukac se jak ktos nie zna, odswiezyc jak sie zna a zapomnialo!
Friday, 2 May 2008
"Dziwne" lata dziewiećdziesiate...
W tej chwili czekam wlasnie na plytki Skarheda i Bajohajo hehe, a Wy jesli macie tylko mozliwosc obejrzyjcie sobie wspomniany dokument o NYHC z COT, VOD, District 9 i Madball miedzy innymi, by poczuc ten klimat...
; )
Monday, 7 April 2008
I've got Straight Edge
Typek obejrzał i coś tam sie zastanowil. "dawaj ten nastepny" - powiedzial...
Co do samych filmików, to ich klimat jest po prostu zejebisty. Nawet nie wnikam, ilu z wystepujacych tam dzieciakow jest jeszcze EDGE, ale po obejrzeniu tych dwoch spotow poczulem sie jakoś tak fajnie. Nagle coś, co mi towarzyszy od pieciu lat znowu stalo sie takie 'swieże'. Sam nie wiem czemu, ale to chyba przez czas, ktory uplynal od ostatniego ogladania przeze mnie tych filmikow - przyniesionych mi kiedys przez kumpla na cd-r (tak, nie bylo youtube. z reszta nie mialem wtedy nawet internetu ahaha). I jeszcze jedna sprawa, to to, że dopiero teraz, po latach poznalem tych wszystkich gości występujących w tych filmikach! Wow!
GLOS PENERY HARDCORE ZINE
Ten zine powstał w odpowiedzi na to, co dzieje się w scenie hardcore w chwili obecnej - w naszej ocenie hardcore po prostu przestaje być hardcorem. Rzecz jasna, radzę traktować niektóre rzeczy tu napisane, z przymrużeniem oka. Aczkolwiek, pożądanym efektem po przeczytaniu, byłaby jednak jakaś refleksja. Może najprościej: co dla Ciebie dzieciaku znaczy hardcore? I jak chcesz, żeby on sam - ta scena , a Ty w niej funkcjonowały. Wydaje mi się, że po prostu niektórzy dawno zapomnieli o tym, że hardcore powstał jako alternatywa dla tego szarego życia, które w chwili obecnej, stało się już esencją konsumpcji i zepsucia. Hardcore za bardzo ulega modom i trendom spoza sceny. Za mało w nim swobody...
Ten zine to czysta swoboda - jeśli po jego przeczytaniu, będziesz miał jakieś wątpliwości co do tego, czy napisaliśmy to, na co tylko mieliśmy ochotę, to chyba prosisz się o solidny wpierdol.
Chcesz kopię? kontakt: fishonahook@googlemail.com